Kalmara gotuje się dwie minuty albo czterdzieści. Wszystko pomiędzy daje gumowatą konsystencję, bo białko zdążyło się już ściągnąć, a kolagen jeszcze nie zmiękł. Puszka trafia w ten drugi czas: długie duszenie zamienia kolagen w żelatynę i mięso znów robi się miękkie.
Caldeirada wzięła nazwę od caldeiry, kotła, w którym portugalscy rybacy gotowali to, czego nie udało się sprzedać. Często wprost na łodzi, jeszcze przed powrotem do portu. Z czasem z prostego dania rybaków awansowała na restauracyjne karty.