Większość past z tuńczykiem: długa lista, mało ryby. Ta ma 61 procent. Reszta: oliwa ekstra z pierwszego tłoczenia, bo do dobrej ryby nie dodaje się czegokolwiek czegokolwiek, pomidory i ocet, żeby była kwasowość, chili i pieprz, żeby nie było grzecznie, sól, żeby reszta miała sens. Siedem składników. Zero wypełniaczy. Portugalczycy wiedzą co robią, my tylko to przywozimy.